Dlaczego “Przygody Emila ze Smalandii” Astrid Lindgren warto czytać dzieciom?

Nie bez powodu naszym wyborem niezmiennie pozostają “Przygody Emila ze Smalandii” Astrid Lindgren (https://www.taniaksiazka.pl/ksiazka/przygody-emila-ze-smalandii-astrid-lindgren). Jest to wydanie specjalne tych opowiadań w zbiorczym pudełku. Takie opakowanie może być fantastyczną alternatywą na prezent, więc w tym pouczającym artykule przyjrzyjmy się temu bliżej.

Co warto wiedzieć o Emilu?

Emil to w istocie niesforny bohater stworzony przez Astrid Lindgren. Opowieść rozpoczynamy w momencie, gdy chłopiec ma 5 lat. Mieszka w lokalnej społeczności Lönneberg, w Smalandii (co ciekawe, mogą to być nazwy miejsc, które mogą istnieć! ) I jest zdecydowany na swoje ciągłe psoty. To niezwykle kreatywna postać, którą można by nazwać oryginałem. Chłopiec nie będzie złym dzieckiem, jego kreatywność po prostu wykracza daleko poza to, gdzie ograniczeni mogą być dorośli. Trzeba jednak przyznać, że matka Emila to osoba, która zawsze go wspiera i broni, choć lokalna społeczność ma go już tak serdecznie dosyć, że zamierza wysłać chłopca do Ameryki (mimo że przyznaje, iż biedni Amerykanie nie będą się źle czuli).

Jakie przygody spotykają małego chłopca?

Książka “Przygody Emila ze Smalandii” to w głównej mierzy:

  • niezwykle dowcipne,
  • wciągające,
  • podnoszące nastrój historie.

“Przygody Emila Przybysza ze Smalandii” to typowe, drukowane po polsku opowieści o inspirującym bohaterze, którego pokocha każdy maluch. Nie ma większego rozrabiaki niż Emil w Smalandii. Mimo, że wydaje się być aniołkiem, to i tak wpada na najdziwniejsze pomysły. Ten osobnik wciągnął też kiedyś na maszt swojego malutką siostrę. Mama i tata wyrywają sobie tam włosy z głowy. Co z nim zrobić i wyrośnie z takiego łobuza? Tom zawiera wszystkie komponenty przygód rezolutnego Emila od niezrównanej Astrid Lindgren. To eleganckie wydanie to zwykle świetny prezent dla każdego dziecka.

Jak wygląda życie i świat małego Emila?

Pięknie pokazane dzieciństwo, którego teraz można tylko pozazdrościć. Jak tylko czyta się o tych wszystkich miłych smakołykach, które mama Emila serwowała na przyjęciach, to od razu nabiera się wody w usta. Emil i jego drewniane figurki, które wyrabiał za każdym razem, gdy lądował w stolarni, rozbawić nas mogą do łez. Jesteśmy ciekawi, jak liczną kolekcję takich drewnianych ludzików będzie miał na koniec. Ten świat będzie dla każdego z nas bardzo ciekawy i wciągający oraz że pozwoli nam zapomnieć o smutkach dnia codziennego i poprawić sobie humor podczas lektury.